Teksty piosenek

Ballada listopadowa

sł. M. Pampuch, J. Reiser, muz. M. Pampuch

D A D A D fis G A Jeden papieros za drugim, za oknem znowu deszcz pada D fis G A Ten wieczór taki przydługi nie ma do kogo zagadać Fis h E A Bębnią o szyby krople sarabandą markotną Fis H C H A u mnie jak to jesienią gości w sercu samotność D A D A Jeden papieros za drugim, za oknem znowu deszcz pada Ten wieczór taki przydługi nie ma do kogo zagadać Wiatr dyrygent i muzyk snów symfonię układa A mnie jesień się dłuży, łka gdzieś w duszy ballada Jeden papieros za drugim, za oknem znowu deszcz pada Ten wieczór taki przydługi nie ma do kogo zagadać Czekam aż którejś nocy mróz pomaluje okno Śnieg smutki zauroczy, może odejdzie samotność... e ...wraz z jesienią D A D A D

Ballada o róży

sł. J.Koprowski, muz. J.Reiser

D h D Raz w przezroczysty dzień słoneczny e A e A Jakiś nieboszczyk, czy przechodzień D h D Ubrany czarno, niedorzeczny e A e A W kwitnącym znalazł się ogrodzie D A Przepłoszył dłonią ptasie śpiewy h fis Zatoczył się od mocnych woni G D A kiedy róży dojrzał krzewy D A D Bardzo głęboko się ukłonił D A h fis G D A D Patrzał i oto od spojrzenia Gałązka pękiem strun zadrżała I z ciszy liściastego cienia Pąsowa nagle popatrzała Dwa pąki dwojga piersi strzegły Uśmiech, jak róża się rozwinął Wargi gorąco krwią nabiegły I rosę z płatków spił jak wino Drapieżnie bronią kolce dzikie Rozchylił płatki drżącej róży I szorstkim liściem, czy językiem W mięsistość chłonnie się zanurzył Trwało to dłużej od westchnienia A potem umknął niby złodziej Zginął jak plama w światłocieniach Dziwny nieboszczyk, czy przechodzień

Jaworzyna

sł., muz. Jerzy Reiser

a Letni deszcz po dachówkach szumi e Spać się kładzie każdy, kto umie G a F G Zasnąć, zasnąć gdy pada letni deszcz a Rzeki się pod mostami cisną e Tysiące kropel drążą swe pismo G a F G Na szybach, na szybach kładzie cienie zmierzch C F C Jaworzyna górom się kłania C F C Spod obłoków szczyt odsłania G C F G Pogoda będzie, jutro będzie ładny świt C F C Rozchmurzyła się Jaworzyna C F C Już nie płacze, śmiać się zaczyna G C F G Pogoda będzie, jutro nie będzie smutny nikt Noc się ściele na lasach mokrych Gasną światła w oknach domów Samotnych, w nocy samotność gorsza jest Ludzie się kryją w swoich myślach Zamknięte drzwi, zamknięte oczy Sen blisko, blisko za oknem szczeka pies Jaworzyna górom się kłania .......

Księga życia

sł. muz. Jerzy Reiser - Januszowi

D fis D e Przychodzimy na ten świat któregoś ranka, uśmiechamy się do słońca i księżyca G A G D Potem czeka już codzienna układanka, czasem tylko coś naprawdę nas zachwyca D fis D e Tak niewiele wokół siebie dostrzegamy pochłonięci powszedniego dnia gonitwą G A G D I w ofierze coraz częściej się składamy, nim wieczorną ukorzymy się modlitwą G A D G A D Ty - wędrujesz po niebieskich połoninach szlakiem, którym wędrowało już tak wielu, h e G A D Tam, gdzie wszystko się dopełnia i zaczyna - kiedyś na nim się spotkamy - Przyjacielu D fis D e Wciąż pędzimy ze spotkania na spotkanie wśród natłoku spraw z pozoru niemożliwych G A G D Ty się wspinasz na niebiańskich Gorców granie i przeglądasz się w potoków lustrach krzywych D fis D e Przewracamy nowe karty w życia księdze; tylko Bóg wie. ile jeszcze ich do kresu G A G A Przyjdzie czas, by kres położyć tej włóczędze w naszym domu malowanym bez adresu G A D G A D Ty - wędrujesz po niebieskich połoninach szlakiem, którym wędrowało już tak wielu, h e G A D Tam, gdzie wszystko się dopełnia i zaczyna - kiedyś na nim się spotkamy - Przyjacielu G A D G A D Księga życia najtrudniejszy kanon świata - jest w niej wszystko, co nam tylko jest pisane, h e G A D Są kolejne nasze wiosny - całe w kwiatach i marzenia nigdy niewypowiedziane DfisD De GA GD DfisD De GA GD G A D G A D Wędruj dalej po niebieskich połoninach szlakiem, którym wędrowało już tak wielu, h e G A D Tam, gdzie wszystko się dopełnia i zaczyna - kiedyś na nim się spotkamy - Przyjacielu G A D G A D Księga życia - najtrudniejszy kanon świata - jest w niej wszystko, co nam tylko jest pisane h e G A D Więc - wyjednaj nam tę łaskę, by po latach móc przeczytać na ostatniej stronie - amen h e G A D Więc - wyjednaj nam tę łaskę, by po latach móc przeczytać na ostatniej stronie - amen

Miłość

sł. Kazimierz Reiser 2.III.1944, muz. Jerzy Reiser VIII.2003

C A d G F C C A d Miłość - to jedno - najpiękniejsze - słowo: G C Jest życia pieśnią, bajką - poematem, e d Miłość wciąż w piersiach kwitnie - wciąż na nowo - G F C Cudownym kwiatem... C A d Miłość - marzenie pierwszych snów młodości - G C Jak złota wstęga szare dni przeplata, e d Miłość - to słońce, które w sercach gości G F C Uśmiechem lata... a e Miłość - to przystań w życiowej rozterce, F C To czyjeś dłonie ciepłe, najłaskawsze, a e Miłość - to jedno najwierniejsze serce, F G G Co kocha zawsze ! ... C A d Miłość jest pięknem, dobrem i nadzieją, G C Szczęściem, co w sercach zawsze pozostanie C A d I jednym tylko warto żyć - miłością G F(f) C I umrzeć dla Niej ! a Miłość - to przystań... C Miłość jest pięknem...

Nasza Jaworzyna

sł. muz. Jerzy Reiser VIII 2004

G D C D G Góry wysokie kryją się w białym obłoku, słońcem roziskrzonym C D C D G W blasku przejrzystym wstaje dzień, rozświetla dumnych buków fryz zielony G D C D G Idę powoli, pnę się wzwyż, zostawiam ziemi kroków moich ślady e h C D G Nie wiem, jak długo będę iść, kiedy dosięgnąć szczytu nie dam rady C D G C D G Moja Jaworzyno, ty zawsze byłaś tam, gdzie się z muzyką przeplatały życia drogi e h C D G Byłaś kroniką, daną nam, by życia losy zapisywać a słojach drzew C D G C D G Więc czerwone wino pijmy aż po brzask, kiedy wstąpimy w gościnnego domu progi e h C D G I zapatrzeni w ognia blask znów usłyszymy naszych gitar cichy śpiew G D C D G Góry wysokie, dajcie mi odpocząć trochę, jak po dniu zmęczonym e h C D G Ubarwić pejzaż szarych dni, rozplątać ścieżki dróg nieodgadnionych G D C D G Idę powoli, pnę się wzwyż, zostawiam w śniegu kroków moich ślady G D C D G Nie wiem, jak długo będę iść, kiedy dosięgnąć szczytu nie dam rady C D G C D G Nasza Jaworzyno, ty zawsze jesteś tam, gdzie się z muzyką przeplatają życia drogi e h C D G Jesteś kroniką, daną nam, by życia losy zapisywać w słojach drzew C D G C D G Więc czerwone wino pijmy aż po brzask, kiedy wstąpimy w gościnnego domu progi e h C D G I zapatrzeni w ognia blask znów usłyszymy naszych gitar cichy śpiew G C G D C D D G G C G D C D D D C D G C D G Nasza Jaworzyno, ty zawsze będziesz tam, gdzie się z muzyką pokrzyżują życia drogi e h C D G Jesteś kroniką, daną nam, by życia losy zapisywać w słojach drzew C D G C D G A gdy dni przeminą, kiedy przyjdzie czas, gdy coraz wolniej nieść nas będą stare nogi e h C D G To pozwól jeszcze, chociaż raz, by z twego szczytu znów popłynął gitar śpiew C D G By z twego szczytu znów popłynął gitar śpiew C D G By z twego szczytu znów popłynął gitar śpiew

Nie chodź tam

sł., muz. J.Reiser

CFC BFCG CFC BFGC a e Tak smutno patrzysz przez otwarte okno F C Już się latarnie w mieście zapalają F D I nic nie mówisz, patrzysz tylko w dół a F G C Nie chodź tam, gdzie uliczny, obcy tłum C F G C Usiądź tu obok mnie w fotelu C F G C Słonecznikowe pestki gryź C F E a A ja piosenkę Ci zanucę F C G C Tę, której słuchać chciałabyś C F G C Nie strącaj z biurka kałamarza C F G C Nie zrywaj z kalendarza dni C F E a Jeśli nie lubisz tej piosenki F C G C Inną, ładniejszą zagram Ci CFC BFCG CFC BFGC Zasnęło słońce gdzieś za antenami Wyłażą koty z piwnic i śmietników Zadzwonił tramwaj, już ostatni kurs Nie chodź tam - puste place, zniknął tłum Usiądź tu... A kiedy przyjdziesz do mnie znów pojutrze Popatrzysz smutno przez okno otwarte Wsłuchasz się w miasta przedwieczorny szum Powiem Ci: nie chodź tam gdzie obcy tłum Siądziesz tu obok mnie w fotelu Słonecznikowe pestki gryźć A ja piosenkę Ci zanucę Tę, której słuchać chciałabyś Może kałamarz strącisz z biurka Lub z kalendarza zerwiesz dzień Może już lubisz tę piosenkę A może nawet lubisz mnie

Powrót

sł., muz. J.Reiser

C C9/7+ F G C C9/7+ F G C a F G C a F G C d Chodzę sam e F C d Po zaułkach pełnych dawnych spraw e F C d Po alejkach parków, które znam e F C a FG Z wyrzuconych kalendarzy C d Pada deszcz e F C d Płaczą przemoknięte hełmy wież e F C Stanął zegar no i rób, co chcesz d G C a Nic nowego się nie zdarzy F G Minął czas C C9/7+ Gdzieś F G C C9/7+ W zabłoconych butach pójdę stąd F G C C9/7+ Zetrę kurze z książek białych stron F G C a Wizytówkę zamaluję F G Zamknę drzwi C C9/7+ F G C C9/7+ Gdzieś na skrzyżowaniu wszystkich czterech dróg F G C Wybuduję dom z prawdziwych słów d G C a FG Odnajdę siebie w takim domu Idzie noc Zadźwięczało już ostatnie szkło Tak by się z nim aż do rana szło Tak do świtu, by pomarzyć. ... d G F C a F G C7+ Odnajdę siebie w takim domu

Sierpniowy deszcz

sł., muz. Jerzy Reiser

C G F C Już żegnał ptaki letni wiatr F C G C G F Przedostatnich burz błyskawice niebem gnały C G F C Już złote runo stromych pól F C G C Zamieniła w ścierń, w dywan wspomnień zestarzałych F G Gdy w dobrej wierze, w dobrej wsi C a Padały słowa z dawnych dni F G C A za oknami padał wciąż sierpniowy deszcz F G I płynął potok moich słów C a Aby za chwilę wezbrać znów F G C A za oknami górski potok wzbierał też Noc nad doliną cicho szła Rozczerniła się Mogielicy mroczna kopa I wtedy jeszcze było tak Że ulewy szum przypominał nam listopad Gdy w dobrej wierze, w dobrej wsi....

Stara muzyka

sł., muz. J.Reiser

DeGD DeGd D e G D Gdy przyjdzie do mnie stara muzyka G A D Z dni zakurzonych, z pożółkłych lat D e G D I zacznie ciszę miękko przenikać e G A Jakby się z pąka rozwijał kwiat D e G D Czym ją przywitać, jak ją zatrzymać G A D Kiedy się skłonić przed dźwięków grą fis Fis h G W upalne lato czy śnieżną zimą D A D Ustawić dla niej złocisty tron G C G A gdy zostanie już na dłużej C G C Wypełni sobą cały dom D Raz jakąś frazą się powtórzy G D To znów głośniejszy zabrzmi ton e C G I nowy wiersz tym tonem zbudzi C G C Wiersz, co pod sercem jeszcze śpi D I jak szczęśliwych dwoje ludzi G A ( DeGD ) Pójdą za sobą zamknąć drzwi W niedostępności skryją ich myśli Gdzie nie ma prawa zaglądać nikt Gdzie nieprzerwany trwać będzie występ Gdzie się nie zdarzy najmniejszy zgrzyt On będzie strofy kładł jej w podzięce Ona mu koncert wspaniały da Aż się połączą na zawsze ręce W harmonię rymów, do rytmu braw Do głębi sobą przeniknięci Zaklęci w wielkich uczuć żar Nierozerwalnej władzy szczęścia Swego istnienia złożą dar I niczym piękna tajemnica Której sekrety odgadł ktoś Ulecą razem w gwar ulicy By ich nie było nigdy dość Gdy przyjdzie...

Stare Słońce

sł. M.Jasnorzewska-Pawlikowska, J.Reiser; muz. J.Reiser

G C F C Wypieściło Stare Słońce z ziemi liść i kwiat d e D G Malowało go na łące w modry błękit wiejskich chat G C F C Malowało go na łące w biel czystego lnu d e D G Rozpalone stare słońce w przedwiosennym ciepłym dniu F C G C Dało mleczom i kaczeńcom F C G C i pierwiosnków żółtych wieńcom d e a U zwalonej baszty wrót F C G C Swego ciepła, swoich  złót Popatrzyło przez obłoki w przeźroczysty staw Wymyśliło sobie spokój wśród zielonych mokrych traw Wymyśliło sobie miłość z majowego snu  Rozpalone stare słońce w przedwiosennym letnim dniu Dało mleczom i kaczeńcom i pierwiosnków żółtych wieńcom U zwalonej baszty wrót Swego ciepła, swoich złót I tak szło po niebie modrym jak po ziemi cień Radowało ludzi dobrych pieszczotami ciepłych tchnień Odchodziło rozbawione do krainy snu    Rozpalone stare słońce w przedwiosennym letnim dniu. Dało mleczom i kaczeńcom i pierwiosnków żółtych wieńcom U zwalonej baszty wrót Swego ciepła, swoich złót

Wieczór

sł., muz. J.Reiser

D G Spójrz, odchodzi noc e A Odchodzi tam, gdzie rosną maki h G Maków łan i bławatków modry wzór e G A Modny wzór na czerwonym dywanie D G Posłuchaj, gdzieś daleko ktoś gra e A Zmienia wciąż rytm na przekór e h A jutro pójdziesz ze mną odmieniona przez świt G A Uśmiechnięta, rozmarzona, zawstydzona jak nikt E G I zagrają nam muzyki wszystkich dni D Wszystkich nocy otulonych w dobry sen E G I do tańca razem już będziemy szli D A najdłuższy z tańców to jest właśnie ten e G Kiedy grają nam muzyki wszystkich dni D A GCD Wszystkich nocy otulonych w dobry sen Szept, najcichszy szept Oddać ma najgłębszą ciszę Możesz nic nie mówić, i tak wiem Co się w myślach mych zapisze Świeć, świeć mi gwiazdo w tę noc Nie chcę sama wchodzić w przyszłość A jutro kiedy będę odmieniona przez świt Uśmiechnięta, rozmarzona, zawstydzona jak nikt Oczarują nas pejzaże wszystkich zim Wszystkich wiosen, w których wieczne lato trwa Aż zmęczeni mocno malowaniem tym Rozbijemy o podłogę trochę szkła I zachwycą nas pejzaże wszystkich zim Wszystkich wiosen, w których wieczne lato trwa I zagrają...

Wielki Wóz

sł. M.Jasnorzewska-Pawlikowska, Jerzy Reiser, muz. J. Reiser

ADDfisEA D A Noce ciemne, świerkowe Cis7 fis Nam spadają na głowy D Cis7 fis Gdy idziemy zmierzchami D A E Ociemniali blaskiem dnia G A Księżycowa latarnia Cis7 fis Nieba mroki odgarnia D A Płoną gwiezdne latarki E A DA Żeby jaśniej było nam E D A Wędrujemy cygańskim obozem fis H7 E Nocujemy w gwiaździstej grozie D fis E7 fis Dzisiaj pod Wielkim Wozem h E Jutro na Wielkim Wozie G D A Wielki Wóz z Małym Wozem E A Jadą po Mlecznej Drodze D(D) (Cis7) A(fis) Który dziś nas będzie wiózł (D) E(A) (E) A(ADA) Mały Wóz czy Wielki Wóz Szczyty gór kryje całun Rzeki mgły rozsnuwają Gdy idziemy zmierzchami Ociemniali blaskiem dnia Zorza karmin wypala Jaśnieć gwiazdom pozwala Płoną gwiezdne latarki Żeby jaśniej było nam Wędrujemy... Ciepły dotyk twej dłoni Chłód wieczorny przegoni Gdy idziemy zmierzchami Ociemniali blaskiem dnia Ścieżka wije się kręta Szlak na drzewach pamięta Płoną gwiezdne latarki Żeby jaśniej było nam Wędrujemy...

Wróżby wiosenne

sł., muz. J.Reiser

CAdFCGFC C A d Jeśli chciałbyś być moim światem C G F C Muszę wiedzieć, czyś tego wart C A d Musisz spotkać mnie kiedyś latem C G F C By powróżyć z akacji kart F B F      Licz, jak chcesz, i pamiętaj o tym d C G      Żeby został ten jeden liść C A d F      Jeśli chciałbyś być moim światem C G F C      Wiesz już teraz, z czym do mnie przyjść Jeśli chciałbyś mieć ze mną dzieci Muszę wiedzieć, co niesie los Siądź na pniu, kiedy słońce świeci By się wsłuchać w kukułki głos      Licz, jak chcesz, i pamiętaj o tym      Żebyś miał z sobą chociaż grosz      Gdy poczujesz mej ręki dotyk      Możesz posłać po kwiatów kosz   A D H e Jeśli chciałbyś być moim niebem D A G D Muszę wiedzieć, czy wytrwasz w tym D H e Czy się manna rozmnoży chlebem D A G D Czy rozwieje w niebieski dym G C G      Spójrz na gwiazdy nad swoim domem e D A      Może znajdziesz mej gwiazdy blask D H e G      Jeśli chciałbyś być nieboskłonem D A G D      Otwórz okno w wieczoru czas Jeśli chciałbyś układać wiersze Muszę wiedzieć, czy będę w nich W wierszach łzy przecież są najszczersze Łzy radości i godzin złych      Licz, jak chcesz sylab nieporządek      Abyś rymu nie zgubił gdzieś      Jeśli chciałbyś popłynąć z prądem      Napisz dla mnie choć jeden wiersz

Zawstydzenie

sł., muz. J.Reiser

CGaFdCGCFC C G a F Zawstydzenie rzadko kiedy dzisiaj zdobi twarz C D G CG Raczej kryć się z nim wypada w chłodne dni C G a F W takim razie jeśli czerwień na policzkach masz d C G C FC Wiem, że prawdę zawsze powiesz mi Zamyśleniem rzadko kiedy się przerywa śmiech W samotności raczej w myślach trzeba tkwić I dlatego gdy milczeniem kryjesz słowa grzech Wiem, że z Tobą właśnie muszę być a e Bardzo dobrze wypaść może każdy wczesny świt F G C Późny wieczór też wytworny włoży frak d C G I sobota się ułoży aż po wina łyk E a D G CG I dopiero stary zegar da nam znak A gdy wiosna przetnie niebo błyskiem pierwszej z burz Może schronić się zdążymy pod swój dach I w pokoju pełnym luster i czerwonych róż Przeczekamy naszej giełdy każdy krach Bez pożegnań będzie trzeba wóz pod górę pchać Żeby czasem pęd upoić nawet mógł No i smutek też zagrzebać gdzieś w nadrzeczny piach By gościnnym zdał się w domu próg Bardzo dobrze... Zawstydzenie rzadko...